Aktualności: Serdecznie zapraszam wszystkich do mojej watahy psów! Jestem Akkarin - Alpha. Przyjmę każdego psa.
Nie spuszczałam oczu z Akkarina, wyraźnie zaciekawiły mnie jego słowa.
- A gdzie on teraz jest? - spytałam
Offline
-Lorlen? Obydwaj dostaliśmy najwyższe stanowiska w Gildii Magów. Ja zostałem Wielkim Mistrzem, a Lorlen Administratorem, a to najlepsze stanowisko zaraz po Wielkim Mistrzu. Teraz jest w Elyne, służbowo. Ja też powinieniem.
Offline
Kiwnęłam głową, co u mnie znaczy 'Tak, rozumiem..."
Usiadłam
- Nie przeszkadza ci to że jestem trochę zamknięta w sobie... Akkarinie?
Offline
-Nie, Shiro. Ja skrywam tajemnicę, która nie daje mi żyć, ale przez którą nie mogę umrzeć. Nie przeszkadza mi twoje zamknięcie w sobie, ale wolałbym, żebyś zaprzyjaźniła się z kimś, kto mógłby być twoim parabatai. - powiedziałem cicho.
Offline
Spojrzałam na niego z niewyraźną miną
- Że kim by mógł być...? - spytałam cicho
Offline
-Parabatai znaczy dokładnie z greckiego ,,żołnierz połączony w parę z woźnicą rydwanu''. Ale zazwyczaj mówi się tak na parę przyjacół, którzy chronią siebie nawzajem. Trzeba złożyć przysięgę, której nie da się zerwać. Można mieć tylko jednego Parabatai na całe życie. Dlatego trzeba dokonać dobrego wyboru. Może to być mężczyzna z mężczyzną lub z kobietą, albo dwie kobiety.
Offline
Uniosłem lekko kącik ust i wyszedłem.
Offline
Wpatrywałam się w ziemię powtarzając sobie cicho "Parabatai".
- Ja nie szukam przyjaciół... chyba że poznam kogoś kto będzie mógł być moim prawdziwym przyajcielem a nie tak jak... - przerwałam w pół zdania gdyż wróciły do mnie wspomnienia. Dodałam
- Nieważne i wyszłam
Offline